w

„Kyoto” od Kubana i Zalii – muzyczna pocztówka z dwóch światów

 

Nowy klip, nowa energia

Kuban nie zwalnia tempa. Chociaż jego album „FUGAZI” ma już trzy miesiące, wciąż żyje własnym rytmem – teraz za sprawą nowego teledysku do numeru „kyoto”, który właśnie wleciał na jego kanał na YouTube. Gościnnie udzieliła się w nim Zalia, a efektem ich wspólnej jazdy jest coś więcej niż tylko klip – to klimatyczna podróż między Polską a Japonią, której nie da się zignorować.

Wizualna jakość to nie przypadek

Po tym, jak Kuban wrócił do gry z albumem „spokój.” po pięciu latach ciszy, było jasne, że warstwa wizualna jego twórczości to nie ozdobnik, ale integralna część opowieści. „Kyoto” to kolejny przykład na to, jak obraz i dźwięk mogą współistnieć, tworząc coś hipnotyzującego. Reżyserami klipu są Aleksandra Piotrowska i Leon Korzyński, a kadry z Japonii przenikają się z polskim krajobrazem w sposób, który zostaje w głowie.

Chemia, która wybrzmiewa

Zalia + Kuban = duet, który działa. Ich wokale w „kyoto” splatają się jak rozmowa w środku nocy – trochę zamyślona, trochę romantyczna, ale bez przesadnego patosu. Produkcja jest lekka, ale jednocześnie niesie ze sobą emocjonalny ciężar. Idealne do wieczornego słuchania, kiedy świat trochę zwalnia.

Kuban na żywo – kiedy i gdzie?

Jeśli po klipie masz niedosyt, spokojnie – Kuban pojawi się na żywo już 31 maja podczas Orange Warsaw Festival. Choć jego solowa trasa zakończyła się koncertem na warszawskim Torwarze, lato przynosi nowe okazje, by zobaczyć go na festiwalowych scenach. I patrząc na jakość jego live’ów – warto być tam fizycznie, nie tylko na streamie.

Co dalej?

Czy „kyoto” to ostatni klip z „FUGAZI”? Tego nie wiadomo, ale jedno jest pewne – Kuban znów bawi się formą, przekracza granice i nie daje się zaszufladkować. Muzyka, obrazy, emocje – wszystko jest tu wymieszane w idealnych proporcjach. Jeżeli jeszcze nie widziałeś klipu, klikaj w YouTube Kubana i wejdź w ten świat po swojemu.

#Kuban #kyoto #Zalia #FUGAZI #PolskiRap #NowaFala #OrangeWarsawFestival #MuzykaZDuszą

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

    Lilo i Stitch – u Disneya trochę lepiej? | Recenzja

    :)